Skip to content
PL
PL
Back
NEWS Public Affairs

Dolny Śląsk 2026. Nowa geografia polityczna regionu

Dolny Śląsk wchodzi w kolejny cykl wyborczy w zupełnie innym układzie niż jeszcze kilka lat temu. Duopol słabnie, rośnie liczba podmiotów zdolnych do realnej walki o mandaty, a polityka lokalna coraz wyraźniej uniezależnia się od tego, co dzieje się w Warszawie. W raporcie „Dolny Śląsk 2026. Diagnoza i scenariusze polityczne” przyglądamy się temu, jak dziś wygląda polityczna mapa regionu i co może wydarzyć się podczas wyborczego maratonu 2027–2029.

Pobierz raport PDF

Lider jest jeden. Ale scena już nie jest dwubiegunowa

Koalicja Obywatelska pozostaje na Dolnym Śląsku najsilniejszym ugrupowaniem z poparciem na poziomie 31,4 proc. PiS osiąga 19,8 proc., a Konfederacja 14 proc. Dalej znajdują się Nowa Lewica, Rozwój Plus, KKP Grzegorza Brauna i Razem. Najważniejsza liczba może być jednak inna: dwie największe listy skupiają łącznie tylko 51,2 proc. poparcia. Oznacza to, że niemal połowa politycznej przestrzeni regionu znajduje się dziś poza klasycznym podziałem KO–PiS. To zmienia nie tylko kampanię — zmienia również arytmetykę mandatów, możliwe koalicje i rolę mniejszych ugrupowań.

Niemal połowa politycznej przestrzeni Dolnego Śląska leży dziś poza duopolem KO–PiS.

Sejmik może rozstrzygnąć się przy układaniu list

W raporcie analizujemy również cztery scenariusze wyborów do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w 2029 roku — od samodzielnego startu wszystkich komitetów, przez częściową i pełną konsolidację, aż po powstanie silnej listy samorządowej. Przy 36 mandatach i większości wynoszącej 19 miejsc sposób, w jaki poszczególne środowiska wejdą do wyborów, może być równie ważny jak samo poparcie. To właśnie tutaj widać jedną z najważniejszych zmian opisanych w raporcie: w najbliższych kampaniach aktywnych graczy politycznych może być więcej, niż ostatecznie zobaczymy nazw komitetów na kartach do głosowania.

Im dalej od Warszawy, tym lepsza ocena polityki

Dolnoślązacy znacznie lepiej oceniają swoich przedstawicieli lokalnych niż polityków krajowych. Saldo ocen polityków ogólnopolskich wynosi –12,6 pkt, podczas gdy dla władz województwa i sejmiku to +15,8 pkt, dla starostów i radnych powiatowych +20,2 pkt, a dla wójtów, burmistrzów i prezydentów +13 pkt. To nie jest wyłącznie kwestia wizerunku — 45,8 proc. badanych wskazuje władze miasta jako podmiot odpowiedzialny za rozwój miast na Dolnym Śląsku, wobec 15,4 proc. wskazujących rząd i administrację państwową. Samorząd przestaje być więc tylko lokalnym zapleczem dużej polityki. Coraz częściej staje się jej samodzielnym uczestnikiem.

Samorząd przestaje być lokalnym zapleczem dużej polityki — staje się jej samodzielnym uczestnikiem.

Dolny Śląsk patrzy na siebie z optymizmem

Region ma przy tym mocny punkt wyjścia. 49,8 proc. mieszkańców uważa, że Dolny Śląsk rozwija się lepiej niż inne województwa, a tylko 9,4 proc. ocenia sytuację odwrotnie. To właśnie połączenie wysokiej oceny regionu, mocnej pozycji samorządowców i coraz bardziej rozproszonej sceny partyjnej tworzy nową geografię polityczną Dolnego Śląska. Kto potrafi ją najlepiej odczytać, ten może wejść w najbliższy cykl wyborczy z przewagą.

Raport został przygotowany przez Point&Co. i IBRiS i zaprezentowany w związku z Forum Ekonomicznym w Karpaczu.

Pobierz raport PDF